Read this article in EN RU IT ES FR DE PL UA RO

Antysemityzm i prokremlowska dezinformacja

27 stycznia, 2023

Pod koniec 2022 roku naczelny rabin Moskwy na wygnaniu zaapelował do rosyjskich Żydów, aby opuścili kraj, gdy wciąż mogą to zrobić i zanim staną się kozłami ofiarnymi w związku z kryzysem powodowanym rosyjską wojną w Ukrainie.

Mimo podejmowanych od dawna przez Kreml wysiłków mających na celu przedstawienie Rosji jako głównej siły stawiającej opór nazizmowi, zarówno teraz, jak i w przeszłości, prokremlowskie media regularnie wypowiadają się w antysemickim tonie. Wiele tego typu komunikatów ma swoje źródło w rosyjskich kręgach nacjonalistycznych, konserwatywnych i religijnych. Nawet jeśli rosyjskie władze nie wspierały ich otwarcie, to na pewno przyzwalały na ich publikację i przeniknięcie do prokremlowskich mediów.

Zgromadzone przez EUvsDisinfo przykłady antysemickiej prokremlowskiej dezinformacji są liczne i obejmują m.in. przypadki nieskrępowanego omawiania antysemickich teorii spiskowych w rosyjskiej, kontrolowanej przez rząd telewizji, która emituje antysemickie wypowiedzi rosyjskich polityków i propagandystów oraz nawołuje do złamania „żydowskiego tabu”.

Antysemityzm pod płaszczykiem teorii spiskowych dotyczących konkretnych osób

Według badania przeprowadzonego w 2020 roku przez Network Contagion Research Institute spiskowy sposób przedstawiania Żydów często jest ukrywany pod płaszczykiem teorii spiskowych dotyczących konkretnych osób, np. George’a Sorosa. Zauważyliśmy ten trend w prokremlowskich mediach. W bazie danych EUvsDisinfo znajduje się ponad 200 wpisów dotyczących przypadków dezinformacji oskarżających George’a Sorosa o różne szkodliwe działania – od kontrolowania ukraińskich przywódców po zaangażowanie w przemyt ludzi na globalną skalę.

Kolejnym niedawnym przykładem jest mem udostępniony przez oficjalne konto ambasady Rosji w Wielkiej Brytanii na Twitterze. Miał on na celu wyśmianie ukraińskiego prezydenta Zełenskiego i miał wyraźnie antysemicką wymowę. American Jewish Committee skrytykowała mem, zwracając uwagę na jego podobieństwo do historycznej antysemickiej propagandy poniżającej Żydów ze względu na fikcyjne stereotypowe rysy twarzy.

Jednak choć w przeszłości antysemickie komunikaty były jedynie tolerowane przez rosyjskie władze i nie stanowiły jednego z elementów działań propagandowych[i], sytuacja uległa drastycznej zmianie po zmasowanej inwazji Rosji na Ukrainę.

Według wygnanego naczelnego rabina Moskwy antysemityzm jest coraz powszechniejszy wśród przedstawicieli rosyjskiego rządu – do tego stopnia, że podjęte zostały nawet próby zamknięcia Agencji Żydowskiej. Jednocześnie wypowiedzi w rosyjskiej, kontrolowanej przez rząd telewizji dowodzą, że prokremlowscy propagandyści i przedstawiciele władz coraz swobodniej przyjmują antysemicką postawę.

Przekłamywanie Holokaustu – forma antysemityzmu

Jeden z najbardziej skandalicznych przykładów antysemickiej retoryki pochodzi z maja 2022 roku. Wtedy to rosyjski Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że w żyłach Hitlera płynęła „żydowska krew”, a „najbardziej gorliwymi antysemitami są zwykle Żydzi”. Była to część wypowiedzi, która miała rzekomo oczernić prezydenta Zełenskiego. Choć Putin ponoć później przeprosił za tezy Ławrowa, nie był to jedyny ani ostatni przypadek, gdy czołowy rosyjski dyplomata wypowiadał się w antysemickim tonie.

W styczniu 2023 roku podczas dorocznej konferencji prasowej Ławrow stwierdził, że Zachód prowadzi wojnę przeciwko Rosji w celu „ostatecznego rozwiązania kwestii rosyjskiej”. Porównał tym samym międzynarodowe wsparcie udzielane Ukrainie broniącej się przed rosyjską agresją do zbrodni popełnionych przez nazistowskie Niemcy.

Gdy to stwierdzenie spotkało się z ostrą reakcją na arenie międzynarodowej oraz w UE, rosyjskie media kontrolowane przez władze, zachęcone wypowiedzią Ławrowa, dodały, że sześć milionów Żydów zostało zamordowanych przez Europejczyków pod wodzą Adolfa Hitlera.

Takie stwierdzenia wypaczają obraz Holokaustu, bagatelizują go i stanowią wyraz antysemityzmu.

Pytanie brzmi, dlaczego prokremlowscy propagandyści coraz śmielej uciekają się do takiej narracji?

Propaganda wojenna łamie bariery

Profesor Yehuda Bauer, honorowy przewodniczący Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Upamiętnienia Holokaustu, uważa, że wypaczanie obrazu Holokaustu jest powiązane z przekłamywaniem historii w ogóle.

Rewizjonizm historyczny od dawna był jednym z narzędzi, które Kreml wykorzystywał do uzasadnienia swojej pozycji w kraju i kształtowania stosunków międzynarodowych. W tym kontekście Kreml stanowczo bagatelizuje swój sojusz z nazistowskimi Niemcami i przedstawia niesławny pakt Ribbentrop-Mołotow jako konieczność, która jest teraz niesprawiedliwie „demonizowana” w Europie.

To właśnie zaprzeczanie współudziałowi w napędzaniu machiny wojennej nazistowskich Niemiec pozwoliło Kremlowi promować tezę o „nazistach w Ukrainie”, która stanowi filar kremlowskiej propagandy od czasu Euromajdanu w latach 2013–2014. Kreml zamierzał zdyskredytować proeuropejskie protesty w Kijowie oraz następujący po nich prozachodni zwrot polityki zagranicznej Ukrainy, nazywając je „nazistowskim zamachem stanu”. W bazie danych EUvsDisinfo znajduje się niemal 500 przykładów prokremlowskiej dezinformacji mówiącej o „nazistowskiej/faszystowskiej Ukrainie”.

Kremlowskie próby uzasadnienia inwazji na Ukrainę poprzez porównywanie jej do nazistowskiego reżimu deprecjonują wspomnienia milionów ofiar nazizmu. Zdaniem historyków z uniwersytetów w Berlinie i Monachium taka narracja służy też jako wymówka umożliwiająca eskalację przemocy na skalę porównywalną z II wojną światową oraz zmniejsza opór przed dokonywaniem zbrodni wojennych w Ukrainie.

Jednocześnie propaganda wojenna w Rosji doprowadziła do przekroczenia wszelkich granic tego, jaki przekaz może być emitowany w rosyjskiej telewizji. W połączeniu z niemal całkowitym stłumieniem i wyeliminowaniem niezależnych mediów i społeczeństwa obywatelskiego propaganda wojenna stworzyła środowisko, w którym antysemickie komunikaty i teorie spiskowe są nie tylko tolerowane, ale też akceptowane, a nawet niemal spodziewane.

Nie chcąc przyznawać się do swojej skomplikowanej przeszłości, Kreml nadal „zarządza historią” i tuszuje problemy takie jak antysemityzm w przeszłości (zob. przykład tutaj) i w teraźniejszości.

[i]Badania przeprowadzone przez Network Contagion Research Institute wykazały, że rosyjscy trolle rozpowszechniają memy odnoszące się do antyżydowskich teorii spiskowych, aby „połączyć” i wzbudzić antysemityzm wśród ekstremistycznych grup zarówno z lewej, jak i z prawej strony sceny politycznej. Oznacza to, że antysemickie komunikaty mają konkretny cel.