Dzień świstaka w putinowskim imperium zła
W Rosji Putina co prawda zrywa się kolejną kartkę z kalendarza, ale historia pozostaje niezmieniona. Nadal toczy się koło oszustw, prześladowań, upadku moralnego i bezsensownego awanturnictwa wojskowego z niezliczonymi ofiarami w tle.
Dla wielu osób Nowy Rok oznacza świeży początek, nadzieję na lepsze, wielkie plany i obietnice sukcesu. W putinowskiej Rosji nic takiego nie ma racji bytu.
Corocznie 1 stycznia ten sam skorumpowany i represyjny system, pozbawiony jakiegokolwiek kompasu moralnego, przynosi tylko więcej kłamstw, trudów, zrujnowanych marzeń, zniszczeń i niezliczonych ofiar śmiertelnych. Każdy rok jest przypomina poprzedni względem ludzkiego cierpienia i strat.
W naszym artykule świątecznym podsumowaliśmy ostatnie 12 miesięcy prokremlowskiej dezinformacji, ujawniając kłamstwa, które pojawiały się w tym okresie, oraz dokładnie przyjrzeliśmy się temu, co czeka nas w 2024 roku.
Przemówienie Putina nie było królewską mową
Można śmiało założyć, że noworoczne przemówienie Putina (otwiera się w nowej zakładce), zaskakująco krótkie, ale mimo to pełne kłamstw, nie doczeka się filmowej adaptacji.
Ogólny triumfalistyczny ton orędzia związany z wiarą w przeznaczenie Rosji do spraw wielkich mocno kontrastował z rzeczywistością. FSB, spadkobierczyni sowieckiego KGB, najwyraźniej otrzymała polecenie aresztowania ludzi robiących sobie zapasy jajek (otwiera się w nowej zakładce), pojawiły się także doniesienia o próbie zamachu na szefa fermy drobiu (otwiera się w nowej zakładce) w regionie Woroneża.
Czynione mimochodem przez Putina wzmianki o „bohaterach na pierwszej linii frontu walczących o prawdę i sprawiedliwość” służą rozpowszechnianiu dezinformacyjnej narracji, że Rosja jedynie broni się przed zewnętrznymi zagrożeniami i zachodnią agresją na Ukrainie, walcząc tam o słuszną sprawę.
Chociaż takie kłamstwa są głównie nastawione na krajowych odbiorców w Rosji, stanowią one podstawę bezsensownego usprawiedliwiania przez Kreml ciągłej agresji militarnej na Ukrainie i niekończącego się łańcucha okrucieństw, do których dochodzi od 2014 roku.
O tych fundamentalnych kłamstwach informowaliśmy w zeszłorocznym artykule poświęconym obalaniu mitów, a także omawiamy je w konkretnychprzypadkach, umieszczanych w naszej bazie danych na temat dezinformacji. Jak to też mamy we zwyczaju, bardziej szczegółowo odszyfrowaliśmy przemówienie Putinatutaj (otwiera się w nowej karcie) oraz poniżej.

W miarę mnożenia się rosyjskich kłamstw, rosną też ofiary wśród ludności cywilnej
Podobnie jak nieskończenie wiele razy wcześniej, także i teraz rosyjskie władze nie wykazują nawet najmniejszych oznak skruchy, nadal zaprzeczając przeprowadzaniu ataków na ludność cywilną na Ukrainie.
Niedawno, w nocy z 28 nad 29 grudnia 2023 r., Rosja dwukrotnie przeprowadziła zmasowane ataki rakietowe i dronowe na kilka ukraińskich miejscowości, zabijając i raniąc dziesiątki osób w całym kraju.
Celem ataków były główne miasta, w tym Kijów, Charków, Lwów, Odessa, Dniepr i Zaporoże. W chwili pisania tego tekstu ukraińskie władze potwierdziły śmierć 29 osób w samym tylko Kijowie (otwiera się w nowej zakładce).
Zaledwie dwa dni później przez Ukrainę przetoczyła się kolejna fala ataków. Co najmniej 28 osób zostało rannych, gdy 31 grudnia 2023 roku rosyjskie pociski i drony uderzyły w budynki mieszkalne, hotele i placówki medyczne w Charkowie (otwiera się w nowej zakładce) .
Wszelkie rosyjskie zaprzeczenia dotyczące ataków na ludność cywilną i infrastrukturę cywilną są jawnymi kłamstwami. W ciągu ostatnich blisko dwóch lat wielokrotnie pisaliśmy na ten temat, na przykład tutaj. Niemniej jednak nie powinno się polegać wyłącznie na naszym przekazie, kiedy można to usłyszeć prosto z ust samego Putina (otwiera się w nowej zakładce).

Inne informacje na radarze EUvsDisinfo:
- Francuska pierwsza dama, Brigitte Macron, nie istnieje. Francuska wersja dezinformacyjnego portalu Pravda bezskutecznie próbuje podważyć hegemonię białoruskiego Sputnika w bezsensownym konkursie na najbardziej dziwaczne artykuły dezinformacyjne. W tym przypadku Pravda przedstawia nową odsłonę skompromitowanej teorii spiskowej, według której pierwsza dama Francji miałaby być fikcyjną postacią graną przez osobę transpłciową. Ten fałszywy zarzut, który po raz pierwszy pojawił się przed wyborami prezydenckimi w 2022 r., powrócił teraz, w momencie gdy francuski prezydent miał mianować nowego premiera, Gabriela Attala.
- Wszelkie działania polityczne we Włoszech są podporządkowane rozkazom Brukseli lub Waszyngtonu. Napisany po włosku dezinformacyjny artykuł Geopolitiki miał na celu przedstawienie Włoch jako marionetki sił zewnętrznych. Wpisuje się on w prokremlowski schemat „utraconej suwerenności”, który odmawia krajowi lub podmiotowi politycznemu prawdziwej niezależności. Tego rodzaju fałszywe narracje mają za zadanie podsycać płomienie nacjonalizmu i polaryzować dane społeczeństwo w celu podkopania spójności i jedności narodowej oraz osłabienia państwa jako całości. Zwłaszcza w przypadku Włoch takie niesłuszne twierdzenia nie mają jednak żadnych podstaw, ponieważ kraj ten jest nie tylko członkiem-założycielem Unii Europejskiej, ale także wspiera proces integracji europejskiej na wszystkich jego etapach.
- Decyzja o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią jest wątpliwa z prawnego punktu widzenia. Arabskie wydanie RT, słynnego prokremlowskiego narzędzia szerzenia dezinformacji, próbuje kwestionować decyzję Rady Europejskiej o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią, błędnie przedstawiając tę decyzję jako niezgodną z prawem. Zaplanowana z góry decyzja Węgier o opuszczeniu sali przed głosowaniem (otwiera się w nowej zakładce) była znaną i wcześniej stosowaną procedurą określaną w systemie UE jako „konstruktywne wstrzymanie się od głosu” i nie podważała legalności rozpoczęcia rozmów akcesyjnych. Przedstawianie czegoś jako sprzecznego z prawem lub budzącego takie wątpliwości jest typową prokremlowską taktyką, w której aparat propagandowy usiłuje zmylić i wprowadzić w błąd odbiorców, zaciemniając obraz dezinformacją dyskredytującą oficjalne stanowiska.
